Coraz rzadziej chodzimy do kina. Łatwy dostęp do platform streamingowych zrobił swoje. Dużo prościej (i taniej!) jest obejrzeć film czy serial na laptopie czy TV bez wychodzenia z domu albo w dowolnym miejscu. Ale ten medal ma dwie strony. Komfort korzystania z platform streamingowych zabiera nam magię kina. I jest znakiem czasów. Nie do końca tak pięknym, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Rozumiem argumenty miłośników platform streamingowych. Że łatwy dostęp, że szybko, tanio, na miejscu. Wygodnie, bo można oglądać z własnej kanapy i w każdej chwili zatrzymać, żeby pójść do kuchni po kanapkę czy herbatę. Mam jednak wrażenie, że te wszystkie ułatwienia coś nam zabierają. I że są kolejnym niepokojącym znakiem naszych czasów.
Magia kina to doświadczenie uważności
Kiedy wchodzisz do sali kinowej, masz wrażenie wchodzenia w inny świat, inną rzeczywistość. Jest ciemno. Telefon schowany w kieszeni czy torebce. Nawet jeśli bierzesz ze sobą popcorn czy kubek kawy jest to część całości kinowego doświadczenia. Bo kino to właśnie doświadczenie. Nie chodzi tylko o obejrzenie historii, ale o zanurzenie się w niej. Kinowe okoliczności zmuszają do poświęcenia temu, co dzieje się na ekranie maksymalnej uwagi. W ten sposób angażujesz nie tylko umysł, ale też emocje, a nawet ciało. Masz szansę przeżyć film. I dzięki temu w pełni doświadczyć magii kina.
Skupienie uważności pozwala nie tylko czerpać przyjemność z oglądania filmu, ale także poczuć terapeutyczną moc obrazu filmowego.Kiedy nie rozpraszają Cię inne bodźce: telefon dostępny pod ręką i kuszący możliwością scrollowania; kuchnia, do której wychodzisz co chwilę po coś do jedzenia lub picia; hałas za oknem; kot ocierający się o nogi - masz szansę naprawdę obserwować losy bohaterów i… swoje reakcje. Na wydarzenia, dźwięki, obrazy, słowa, jakie padają z ekranu. Dużo łatwiej jest wyłapać to, co dla Ciebie w danym momencie najbardziej istotne. To, co masz usłyszeć, zobaczyć i poczuć. To, co dzięki filmowi masz sobie uświadomić.
Kino, doświadczanie życia i Soul Coaching® na co dzień
Magia kina nie polega na wyświetlaniu filmu na dużym ekranie. Polega na stworzeniu warunków do doświadczania - w pełni, w całości, wieloma zmysłami. I w uważności. W tym kontekście kino staje się oazą, przestrzenią kultury współczesnej, w której mamy szansę nauczyć się uważnego bycia w wydarzeniu, świadomego doświadczania. I bycia. Dzięki temu staje się przestrzenią nie tylko dostarczającą rozrywki, ale także pomagającą wypracować w sobie pewną postawę wobec życia: postawę uważnej obecności i doświadczania.
Właśnie tę postawę można potem przenieść w każdy inny obszar.
Do biznesu, w którym zamiast gubić się w chaosie płynących zewsząd bodźców potrafisz skupić się na tym, co naprawdę istotne, ale przede wszystkim - na doświadczaniu siebie w swojej zawodowej aktywności. Łatwiej Ci wtedy zauważyć i zrozumieć, które działania, które elementy twojej pracy przynoszą efekty, co sprawia, że jesteś w stanie flow, a co blokuje, stwarza napięcie, powoduje, że nie masz ochoty w poniedziałek wstać z łóżka. Świadomość tego to pierwszy krok do zmiany i do kreowania swojej ścieżki zawodowej w taki sposób, by była ona naprawdę zgodna z Tobą.
Do relacji, w której prawdziwie jesteś - z uważnością na siebie i drugą osobę. Bez ciągłego zasłaniania się kolejnymi rzeczami do zrobienia, bez uciekania w czynności niepotrzebne, słowa wypowiadane tylko po to, by zagłuszyć ciszę czy ekran telefonu żeby nie patrzeć w oczy. Bo autentyczność w relacji wydaje się być niebezpieczna, więc lepiej poudawać, że jesteś, niż być naprawdę (tak samo, jak udajesz, że oglądasz serial, gdy jednocześnie scrollujesz social media).
Do życia, którego niewygody nie zagłuszasz kolejnym podcastem, kupnem następnego kursu i wypełnianiem kalendarza po brzegi tylko po to, żeby przypadkiem się nie zatrzymać. I nie poczuć, że coś Ci jednak nie pasuje albo zobaczyć, że to Twoje życie wcale nie wygląda tak, jak tego pragniesz.
Magia kina to coś więcej niż ciemna, wyciszona sala. To coś więcej niż wygodny fotel. To więcej niż opowieść, której uważnym obserwatorem stajesz się, śledząc losy bohaterów na wielkim ekranie. Choć przecież i sama opowieść, w którą się w kinie zanurzasz ma ogromną terapeutyczną moc (opowiadam o tym w swoim podcaście - KLIKNIJ tu i posłuchaj). Ale to temat na zupełnie inny post…
P.S.
Jestem Ela. Praktyczka metody Soul Coaching®, która pomaga odkryć, jak to jest żyć z przyjemnością, lekkością i poczuciem sensu. Wspieram swoje klientki i swoich klientów w podążaniu swoją własną drogą i w swoim własnym tempie do życia, którym kochają żyć. Towarzyszę w odkrywaniu pełni swoich potencjałów i uczeniu się korzystania z nich, by tworzyć i działać w rytmie swojej Duszy.
Chcesz odkryć dla siebie nowe perspektywy i zacząć doświadczać przyjemności i satysfakcji z życia? KLIKNIJ TU i zarezerwuj termin półgodzinnej bezpłatnej sesji wstępnej online. To nic Cię nie kosztuje, a może stać się Twoim pierwszym krokiem do życia, którego w głębi duszy pragniesz.
%20(10).png)
Komentarze
Prześlij komentarz